h
London Office
Quick Contact

Zapraszamy pon-pt 09:00 – 18:00 po uprzednim telefonicznym umówieniu się.

Bajka na dobranoc: Śpiąca Królewna i usiłowanie nieudolne

Wiemy o co chodzi. Zła czarownica postanowiła zamordować królewnę za pomocą wrzeciona. Jakie przestępstwa przy tym popełniła?

Po pierwsze – groźby bezprawne. Zgodnie z art. 190 § 1 kodeksu karnego kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Biorąc pod uwagę, że groźba została sprecyzowana tzn. że śmierć królewny zostanie spowodowana za pomocą ukłucia wrzecionem w palec należałoby rozważyć, czy takie działanie może w ogóle doprowadzić do zabicia innej osoby. Pomijając czary (których „nie ma”) – wiemy, że zdecydowanie nie. Wobec powyższego czarownica raczej nie zostałaby skazana ponieważ ciężko, aby taka „groźba” wywołała po stronie królewny uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona (tzn. że umrze ona po wbiciu sobie igły w palec). W grę mogłaby ewentualnie wchodzić odpowiedzialność za groźbę naruszenia nietykalności cielesnej lub spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu.

Wiemy jednak, że czarownica kombinuje dalej, Usiłuje mimo wszystko doprowadzić do ukłucia się przez królewnę wrzecionem. Skądś musi to wrzeciono wziąć a ponadto zorganizować to wszystko tak aby królewna w końcu się nadziała. Czy przygotowanie do tego czynu (zabójstwa) jest karalne? Otóż nie jest. Tak, przygotowanie do zabójstwa nie jest karalne.

Ostatecznie królewna kłuje się wrzecionem ale – jak można było przypuszczać – nic się z tego powodu nie wydarza poza bólem palca. Czarownica mogła w swoim subiektywnym przekonaniu sądzić, że z powodu rzuconych przez siebie czarów ukłucie doprowadzi do śmierci księżniczki. Realnie tak się jednak nie dzieje (czary odrzucamy) bo kto mógłby umrzeć od wbicia sobie igły w palec?

Czy czarownica poniesie zatem odpowiedzialność karną?

Za usiłowanie zabójstwa – tak ale na zasadach, określonych w art. 13 § 1 i 2 kodeksu karnego. Zgodnie z tymi przepisami odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje. Usiłowanie zachodzi także wtedy, gdy sprawca nie uświadamia sobie, że dokonanie jest niemożliwe ze względu na brak przedmiotu nadającego się do popełnienia na nim czynu zabronionego (np. gdy omyłkowo atakuje manekin zamiast człowieka) lub ze względu na użycie środka nie nadającego się do popełnienia czynu zabronionego.

Czarownica zdecydowanie użyła środka, nienadającego się do popełnienia zbrodni zabójstwa – igły, która wbita w palec nie ma szans kogokolwiek zabić (chyba, że byłaby zaczarowana – ale tą ewentualność odrzucamy – lub zatruta o czym jednak nie ma mowy w bajce).

Czy więc czarownica zostałaby skazana?

Sąd mógłby w tym wypadku zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia wobec faktu, że czarownica uległa zabobonom i zaplanowała sobie zabicie księżniczki za pomocą środka, który kompletnie się do tego nie nadawał i nie mógł nawet wyrządzić jej realnej krzywdy. Ewentualnie Sąd mógłby nawet umorzyć postępowanie ponieważ społeczna szkodliwość czynu polegającego na próbie zamordowania kogoś igłą jest znikoma (sprawca nie ma najmniejszych szans osiągnięcia zamierzonego celu). Skazując czarownicę Sąd mógłby orzec – tytułem środka zabezpieczającego – umieszczenie czarownicy w szpitalu psychiatrycznym lub zobowiązać ją do podjęcia leczenia w warunkach wolnościowych.

Oczywiście gdyby czarownica nadal nękała królewnę mogłaby ona złożyć zawiadomienie o przestępstwie stalkingu lub groźbach bezprawnych.

Ponadto księżniczka mogłaby założyć czarownicy sprawę z tzw. prywatnego aktu oskarżenia za spowodowanie naruszenia czynności narządów ciała na okres poniżej dni 7 (dostarczając fotografie opuchniętego palca i wskazując, że z ostrożności musiała zaszczepić się przeciwko tężcowi). To w końcu wskutek działań wiedźmy mocno ukłuła się o stare, zardzewiałe wrzeciono.

Tak że tak…