h
London Office
Quick Contact

Zapraszamy pon-pt 09:00 – 18:00 po uprzednim telefonicznym umówieniu się.

Czym jest wina za rozkład pożycia?

„Rozwód z winy męża”, „rozwód z winy obojga stron”. Co właściwie oznaczają te znane nam ze słyszenia pojęcia? W zasadzie interpretując je można śmiało odwołać się do potocznego rozumienia użytych przez ustawodawcę słów toteż „winą za rozkład pożycia” określamy takie postępowanie jednego bądź obojga współmałżonków, które nieuchronnie prowadzi do zerwania lub istotnego rozluźnienia się więzi pomiędzy partnerami. Czasem zadajemy sobie pytanie – z jakich to powodów kodeksowe przesłanki stwierdzenia przez sąd określonego stanu rzeczy są tak mgliste?

Skąd będzie wiadomo, czy określone zachowanie powoduje ów rozkład pożycia małż eńskiego czy też nie? Przecież wszystko to zależy od okoliczności, od zwyczajów małżonków, od ich temperamentów, od wrażliwości na określone działania; wreszcie od intensywności zachowań i rozmiaru krzywdy nimi wyrządzonych. Jak rozgraniczyć, czy sporadyczne zademonstrowanie przez męża wobec żony agresji słownej przesądzi o winie męża za rozkład pożycia małżeńskiego czy też nie? Czy jednak macie Państwo pomysł na takie skonstruowanie przepisów rozwodowych ażeby na ich podstawie można było w sposób zerojedynkowy ocenić każde zachowanie, które przyczynia się potencjalnie do rozpadu więzi pomiędzy małżonkami? Kazuistyczne (bazujące na przykładach przedstawionych opisowo) sformułowanie wskazań kodeksowych nie wydaje się być dobrym rozwiązaniem. Musielibyśmy bowiem w treści przepisu, stanowiącego o obowiązku ustalenia przez sąd kwestii winy w rozkładzie pożycia zawrzeć całą listę zachowań, które oceniamy jako sprzeczne z dobrem rodziny i przypisać im określone wartości co nie jest ani możliwe ani pożyteczne, prowadziłoby bowiem do zautomatyzowania procesów ocennych; tymczasem życie, jak wiemy, jest wielowymiarowe i nierzadko relatywizm w osądach przydaje się jak nic innego. Nie zapominajmy, że – kolokwialnie rzecz ujmując – „sędzia też człowiek” a ile spraw tyle odmiennych stylów życia, nawyków, sposobów funkcjonowania i uwarunkowań mentalnych po stronie rozwodzących się ludzi. Wszystko zależy zatem od okoliczności konkretnej sprawy. Chodzi o to, aby w sądzie – domagając się uznania współmałżonka wyłącznie winnym rozkładu pożycia – wykazać, że jego zachowanie – w wymiarze zarówno subiektywnym jak i obiektywnym – zasługuje na potępienie, mówiąc prosto psuje, ochładza relacje pomiędzy małżonkami i mierząc rozsądną miarą może być ocenione jako takie, które prowadzi do rozpadu małżeństwa.

Jak możemy udowodnić nasze racje? Sięgając po dowody z zeznań świadków (wbrew powszechnemu mniemaniu zeznania członków najbliższej rodziny stanowią wartościowy dowód w tego typu postępowaniach); w drastyczniejszych przypadkach – po dowody z notatek policji (o ile w miejscu zamieszkania małżonków miały miejsce interwencje funkcjonariuszy), dowody z obdukcji lekarskich; nagrania (choć jest to akurat kwestią sporną) oraz wszelkie inne materiały świadczące o tym, że współmałżonek postępował w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i dobrem rodziny. Ocena zaś zgromadzonego i przedstawionego przez nas materiału dowodowego pozostawiona zostaje składowi orzekającemu.